Dlaczego odeszłam z Ruchu Światło-Życie

Spędziłam we wspólnotach kościelnych pełne 6 lat.

W klasach 1-3 co niedzielę śpiewałam w Dziecięcej Scholii w mojej parafii. Zresztą w klasach 4-6 też co sobotę stawiałam się na próbach. W czwartej klasie natomiast wkroczyłam we wspólnotę Ruchu Światło-Życie. I zostałam tam aż do pierwszej klasy gimnazjum.

Nie zawsze odejście od czegoś jest naturalne. Wiadomo, dzieci wyrastają z pieluszek, dzieci wyprowadzają się z rodzinnych domów, przestają spać z misiem. Oczywiście od Oazy też niektórzy się odłączają z biegiem lat. Za dużo nauki w liceum, nawał obowiązków rośnie proporcjonalnie do naszego wieku. Wielu, co w ten sposób odchodzi nawet nie myśli o tym, że odchodzi, bo coś im w tym nie pasuje.  Ja jednak miałam swoje powody.

Na wstępie zaznaczam, iż to, co zaraz napiszę to tylko moje obserwacje i subiektywne uczucia. Zaznaczam też, że nie piszę tego „na świeżo”, ale czekałam na podzielenie się tymi spostrzeżeniami już przeszło trzy lata. Te myśli więc dojrzewały we mnie dość długo. Nie wiem też, czy te powody przez które już nie jestem w tej wspólnocie są aktualne. Możliwe, że komuś zupełnie nie przeszkadzają te mankamenty, które mnie odstraszyły. Może  nawet nie zostały przez Was zauważone. A już przede wszystkim nie zamierzam tym wpisem nikogo namawiać do odejścia z jakiejkolwiek wspólnoty.

Chcę jeszcze tylko dopowiedzieć, że pomimo faktu, iż nie należę aktualnie do żadnej wspólnoty przykościelnej, nadal głęboko wierzę w Boga. Żaden argument nie sprawił, że przestałam wierzyć w Boga. Chociaż już drugi rok tkwię w poważnym kryzysie wiary, nadal w Boga wierzę.

Mam nadzieje, że to już sobie wyjaśniliśmy i mogę przejść do właściwego wpisu. Zróbcie sobie jakąś herbatkę, to trochę potrwa.

1. Wiara nie determinuje wartości człowieka.

Często było nam sugerowane, że ateiści nie mogą być dobrymi ludźmi. Że tylko gorliwa wiara może z nas uczynić pełnego, wartościowego człowieka. Dzieliło to nasz światopogląd na „tych dobrych katolików” i „tych złych ateistów”. Dziecko, które cały czas przebywa w jednym środowisku nie będzie mogło nawet zweryfikować czy ateiści to  faktycznie zło wcielone. I ja też nie mogłam tego sprawdzić. Natomiast głęboko na swojej skórze doświadczyłam, że ci wierzący wcale nie muszą być dobrzy, tak jak nam to mówiono.

Dopiero po odejściu z Ruchu,dopiero gdy odeszłam z tej hermetycznej grupy, miałam okazje poznać wiele naprawdę wartościowych osób, które z Wiarą czy Kościołem nie miały nic wspólnego.

2. Przymykanie oczu na przemoc psychiczną.

Jeżeli nie został siniak, to nic się nie wydarzyło, co nie? No nie. Teraz, po tylu latach otwarcie przyznaję, że byłam dręczona. A cenę tego płacę do dziś. Przezwiska, wyśmiewanie nawet na letnich oazach, gdzie było pełno animatorów. Nawet bezpośrednio przy animatorach, którzy prawie nigdy nie wyciągali konsekwencji. A nie przepraszam… to ode mnie najczęściej wyciągano konsekwencje. Bo wyszłam z płaczem ze Mszy, bo krzyknęłam na adoracji.

3. „To tylko końskie zaloty, nie zwracaj uwagi”

A może ja nie chcę się do nikogo na siłę przytulać. Może ja nie chcę ciągania za włosy. Może nie dorosłam do bycia seksualizowaną. Możę nie życzę sobie, by ktokolwiek klepał mnie po pupie. I może nie życzę sobie seksistowskich komentarzy czy rubasznych żartów.

Na zawsze zapamiętam jak wszystkie dziewczyny z pokoju na oazie w Juchnowcu Kościelnym rzuciły się na mnie, bo odmówiłam chłopakowi chodzenia z nim. Przecież ledwie go znałam. Przecież odmówiłam grzecznie. Nie…. ja zraniłam jego uczucia odmową. A ja się pytam, co z moimi uczuciami? Chwilę po tym znów wyśmiewanie. „Gruba a ma jakiekolwiek wymagania”, „Bierz co, Ci dają lepszej propozycji już nie dostaniesz”.

4. Kompletne olewanie problemów psychicznych.

Jeżeli dziecko nie może się dostosować, to jest po prostu dziwne, nic nie można zmienić, tak? Otóż nie. Traktowanie wszystkich jednakowo nie zdaje egzaminu przy tak dużej grupie. Niektórzy po prostu potrzebują więcej uwagi, więcej jedzenia, powtórnego wytłumaczenia. Także APEL Różnimy się!!!!Może warto zacząć celebrować te różnice, zamiast się upierać, że wszyscy powinni być pod linijkę.

Na mojej ostatniej oazie wyjazdowej poprosiłam na słowo moją animatorkę, czyli opiekunkę grupy, w której się znalazłam. Już na kilka miesięcy przed tym turnusem miałam duże problemy z jedzeniem. Było ciężko, ale zdecydowałam, że ta oaza będzie punktem zwrotnym, gdzie spróbuje skończyć z zaburzeniami odżywiania. Poprosiłam więc moją animatorkę, żeby mnie wsparła z jedzeniem większych porcji. Niestety mnie wyśmiała mówiąc, że wcale nie wyglądam jakoś strasznie jak na anorektyczkę i  że jak nie chcę jeść,  to po prostu mogę przestać jeść. No to przestałam jeść. Zaczęłam mdleć w kościele, targała mną bezsenność. Kiedy zaczęło się to robić dla nich problematyczne, a od animatorki zaczęto wyciągać konsekwencje, po prostu zadzwoniono do moich rodziców, by mnie  zabrali. Także obudziła mnie mama a rzeczy były już spakowane…

Ale uwaga, uważam, że dobrze, że mnie odesłali do domu – przecież nie byli lekarzami. Ale nie okazali mi ani trochę wsparcia a raczej wyśmiewali i wytykali palcami. O tym jak nie reagowali na przezwiska już chyba nie muszę wspominać.

5. Zasada „Bóg wszystko naprawi”

Gdy tylko prosi się animatora lub księdza o radę albo nawet o okazanie nam wsparcia, jesteśmy odprawiani z kwitkiem w postaci „Idź się pomódl”. Jakby to przez niedokończenie koronki spotyka nas jakieś nieszczęście.

Niby wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, ale w takim razie może warto by było zaprzestać kreowania księdza, animatora i w ogóle całej oazy na drugi dom. I może warto głośno powiedzieć, że nie są opiekunami, na których można polegać.

i finito.

A Wy jakie macie doświadczenie z wspólnotami kościelnymi? Zapraszam serdecznie do dyskusji w komentarzach.

Zapraszam też do zapisania się do mojego newslettera, a nawet do pisania do mnie na adres zyjmypieknie.pl@gmail.com .

Zawsze Wasza

Małgosia Ejsmont <3

 

 

 

 

 

nie może Cię tu zabraknąć
error0

2 myśli na temat “Dlaczego odeszłam z Ruchu Światło-Życie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *